Archive for książka

Michel Chion “Audio-Vision”

Posted in Uncategorized with tags , , , , , on August 18, 2009 by Kamil Antosiewicz

Michel Chion należy do którejś tam fali kompozytorów muzyki elektroakustycznej i konkretnej. Publikuje rzadko i jeśli ktoś nie wie gdzie szukać, zapewne o nim nigdy nie słyszał. Można rzucić uchem na jego “Requiem” – klasyczne dzieło musique concrète z 1978 roku, wydane pierwotnie przez INA GRM (strona, co symptomatyczne dla Francuzów, jedynie po francusku) a potem wznowione przez Sub Rosę.

Recenzja i płyta do przetestowania tutaj. Pełna biografia, jakby ktoś chciał, znajduje się tutaj.

Równolegle do twórczości muzycznej, Chion zajmuje się teorią, a ściślej związkiem muzyki i filmu. Muzyka elektroakustyczna i konkretna dość dobrze wpisuje się w postulat “kina dla ucha” – nic dziwnego, że wielu kompozytorów poświęca się równolegle komponowaniu do filmu lub studiami nad związkiem pomiędzy obrazem i dźwiękiem.

Poniżej można pobrać w całości ksiązkę Michela Chiona “Audio-Vision”, jedną z kilku które poświęcił muzyce w służbie kinematografii. Nie jest to praca popularyzatorska, zatem jeśli ktoś ma problem z klasyfikacjami i typologiami, może czuć się nieco zagubiony. Tak czy owak warto chociażby przekartkować, zatrzymująć się jedynie przy analizie warstwy dźwiękowej w takich klasykach arthouse’u jak “Persona” Bergmana czy “La Dolce Vita” Felliniego. Mimo ciężkiego kalibru, spojrzenie Chiona pomaga zrozumieć, jak bardzo muzyka i dźwięk są istotnym elementem w języku filmu i jak obie formy sztuki stymulowały się wzajemnie, od czasu, gdy seansom przygrywał taper (dzisiaj w tej roli widzimy raczej Emitera, niż pianistę) aż do narodzin dojrzałego, współczesnego kina artystycznego.



Z przedmowy Waltera Murcha:

We begin to hear before we are born, four and a half months after conception. From then on, we develop in a continuous and luxurious bath of sounds: the song of our mother’s voice, the swash of her breathing, the trumpeting of her intestines, the timpani of her heart. Throughout the second four-and-a-half months, Sound rules as solitary Queen of our senses: the close and liquid world of uterine darkness makes Sight and Smell impossible, Taste monochromatic, and Touch a dim and generalized hint of what is to come.

Birth brings with it the sudden and simultaneous ignition of the other four senses, and an intense competition for the throne that Sound had claimed as hers. The most notable pretender is the darting and insistent Sight, who dubs himself King as if the throne had been standing vacant, waiting for him. Ever discreet, Sound pulls a veil of oblivion across her reign and withdraws into the shadows, keeping a watchful eye on the braggart Sight. If she gives up her throne, it is doubtful that she gives up her crown.

Michel Chion – Audio-Vision” (Columbia University Press)